czwartek, 9 kwietnia 2015

Kwiat bzu


Siedzisz przy stole. Przez okno wpada ciepłe, majowe słońce i przyjemnie grzeje Twoją skórę. Firanka lekko powiewa w wietrze. Zamykasz oczy i czujesz intensywny, niemal odurzający zapach kwiatów bzu, których bukiet znajduje się przed Tobą. Otwierasz znów oczy i przenosisz wzrok na kwiat przed Tobą. Delikatnie palcem dotykasz malutkich kielichów zbitych obok siebie. Wyjmujesz jedną gałązkę, przykładasz do twarzy, wdychasz zapach, zamykasz oczy i marzysz...

fot.Kasia

  Nie wiem jak wiele z Was przeżyło już taką sytuację, ja jednak siedzę tak co roku o tej samej porze i podziwiam ten kwiat. To on mnie najmocniej inspiruje, wprawia w niezwykły nastrój. Jakby zawsze o tej samej porze wracały do mnie wszystkie wspomnienia świata i chciały mnie sobą napełnić, jak kielich, sprawić bym dojrzała jak owoc i mogła napisać coś sensownego, wyjątkowego. 

Jeśli więc ten kwiat mnie tak bardzo inspiruje, może przyjrzę mu się z bliska? Jeśli zdecyduję się tak postąpić, to jako pierwsze dowiem się, że nazwę bez używam zupełnie błędnie. W każdym katalogu kwiatów, sklepie ogrodniczym i jakiejkolwiek książce poświęconej roślinom, znajdę tenże krzak pod nazwą lilak pospolity. 


Chcąc nazwać tą roślinę po łacinie, musiałabym użyć wyrażenia Syringa Vulgaris. Nazwa ta wywodzi się z mitologii greckiej. Pasterze górscy już od wieków z gałązek lilaka strugali swoje piszczałki. A pierwszy taki instrument- syrinx- miał sporządzić kozłonogi bóg pasterzy- Pan. 

Do Europy to cudeńko trafiło w 902 roku naszej ery. Skąd przybył nasz ślicznie pachnący imigrant? A z Turcji moi drodzy. 

Udając się w drogę w poszukiwaniu tradycji, dochodzę do wniosku, że nie tylko mnie ten kwiat i jego zapach inspiruje. Znacie może bajkę Christiana Andersena Bzową Babuleńkę? Co prawda, mowa w niej o kwiecie dzikiego bzu, jednak gdy byłam mała, oczami wyobraźni widziałam kwiaty lilaka. Jeśli ta baśń nie jest Wam znana, to bzowa babuleńka wyrasta z imbryczka herbaty z dzikiego bzu i opowiada chłopczykowi, który się przeziębił bajki- tak w skrócie. Uwielbiam tą historyjkę, jak i większość bajek Andersena, a jako dziecko duża książka z jego opowiadaniami nie opuszczała mnie zbyt często.



Jako, że kwiat bzu jest nieodłącznym elementem maja- miesiąca zakochanych, to i zwyczaje z nim związane łączą się niejako z miłością. Dawniej panny przemywały twarz rosą strząśniętą z bzów, by latem zachwycać młodych paniczów urodą, a w jesień wkroczyć u boku tego jedynego. 

Idąc za korzeniami tejże rośliny-  w arabskiej tradycji jest to kwiat, który upodobały sobie aniołowie. Starożytni Grecy zaś uważali, że pobudza on muzykę w duszy. To akurat mogę doskonale zrozumieć.

Otwierasz znów oczy, w głowie nadal szumią Ci słowa, uczucia, wspomnienia. Zapach powoli słabnie i znów jesteś w stanie odbierać bodźce z zewnątrz. Czujesz lekki wiaterek i ciepłe majowe słońce na twarzy. Uśmiechasz się. Znów dałaś się wciągnąć, znów ten urok na Ciebie zadziałał. 

Niech Was nie dziwi, że piszę o tym już teraz. Po prostu nie mogę się doczekać tej pory roku. Tym samym żegnam się z Wami, do następnego!



                                                                                Wasza
                                                                                               Karmelowa Blondynka

25 komentarzy:

  1. Piękne klimatyczne zdjęcia! *o*

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie: SPIKED-SOUL.BLOGSPOT.COM i może zaobserwujesz :)
    Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia!

    Elwira

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) :)

      Usuń
    2. bardzo ciekawie napisane...
      bardzo rzadko sie dostrzega prawdziwa magie tego swiata :)

      Usuń
  2. Świetne zdjęcia! Cudownie nadają klimatu notce :) Również uwielbiam bez, notkę czyta się miło i przyjemnie, jest bardzo dobrze napisana :)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) cieszę się, że mój styl pisania komuś odpowiada :)

      Usuń
  3. Wonderful post!
    Would you like to follow each other on GFC?
    Follow me and I follow you back.

    Pink Freeze Blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne zdjęcia :)

    http://dalenadaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam takie klimatyczne fotki ;)
    Miłego wieczoru Kochana! ♥
    monikaozdoba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne zdjęcia, na prawdę mi się podobają ♥
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia cudowne, bardzo lubię kwiaty jako dodatek do fotografii :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Great Post!
    Love,
    Lara
    http://www.likethewayidoit.de/?m=1

    OdpowiedzUsuń