czwartek, 27 marca 2014

Zwierzenia maturzystki

 
fot Kasia Mendel
  Budzę się w nocy i ogarnia mnie dziwny lęk. Serce wali mi jak oszalałe, krew uderza do głowy. Z trudem łapię oddech i próbuję się uspokoić. Staram się oprzytomnieć, uzmysłowić sobie gdzie jestem. Ręka dotyka miękkiej poduszki i pierzyny, a oczy wśród ciemności rozpoznają kształty biurka, krzesła i szafy. A więc jestem w pokoju. Podkulam nogi pod brodę i przytulam je mocno do siebie. Słyszę, jak drga wskazówka zegara. Ten czas- nieubłagalnie idzie do przodu, a ja nawet w nocy nie umiem zaznać spokoju. Nawet wtedy, gdy księżyc świeci, a gwiazdy na niebie cicho błogosławią ludzki sen, ona wciąż mnie prześladuje.
  W głowie mieszają się daty, pojęcia i wzory. Staram się położyć i zasnąć, jednak mój oddech przyśpiesza, mój umysł nie jest w stanie odpocząć, serce ogarnia strach. Z każdą sekundą czuję, jak ta chwila się zbliża. Nieubłagalnie, krok za krokiem. Już ją czuje za swoimi plecami. Jej chłodny oddech. Jej wzrok, który przejrzy wszystkie zakamarki mojego umysłu, dostrzeże każdy dobytek, wszelaką pustkę. Obracam się na drugi bok, jednak wskazówka zegara staje się coraz głośniejsza. Tik... Tak... Tik... Tak... W końcu siadam na łóżku, włączam lampkę i uspokajam się.
  Spokojnie, masz jeszcze czas. Zdążysz się przygotować do tej walki mówię sama do siebie. Ale czy to nie jest tylko oszukiwanie siebie, bo jak mam zwyciężyć z takim potworem. Jak mam ogarnąć te multum wiedzy. Tak, wiem, że ona jest coraz bliżej i z każdą sekundą ona robi krok w moim kierunku. Cóż to za stwór, który niewinnym osobom spędza sen z powiek? Moja usta drgają:
-Matura- wypowiadam drżącym głosem.
 
  Oczywiście należy dzisiejszy post brać z przymrużeniem oka. Matura to nie potwór spod łóżka, który sprawi, że nie będę potrafiła spać w nocy. Ale taka mała hiperbolizacja wydała mi się ciekawym zabiegiem. Mam nadzieję, że lektura była przyjemna. Temat raz nieco inny.

                                                 Do następnego!
                                                                   Wasza
                                                                              Karmelowa Blondynka
 
fot. Kasia Mendel

20 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie piszesz, bo z lekkością się Ciebie czyta. Oby tak dalej :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie napisane, no niestety matura jakimś małym potworkiem jest ;)
    http://somethingmore1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie napisany został ten post. Czyta sie go jak opowiadanie, wyobrażając sobie wszystko co zostało opisane.
    julia-memories-of-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się czyta to się jak opowiadanie super :)
    http://casket-fashion-swag.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. To pierwsze zdjęcie prześliczne <3 W ogóle cały blog bardzo mi się podoba, taki wiosenny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że Ci się tak podoba :)

      Usuń
  6. masz świetny styl pisania;))
    mam do Ciebie prośbę, mogłabyś poklikać mi w linki ?
    http://woman-with-class.blogspot.com/2014/03/must-have-sheinside.html
    byłabym bardzo wdzięczna ! ; ))

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie piszesz. Przyjemnie się czyta.
    www.magfashion.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. zgadzam się z poprzedniczkami. lekkie pióro, przyjemny tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie się czyta :)
    Nominuję do LBA! http://onazzyciawzięta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń