poniedziałek, 3 lutego 2014

Jedna koszula na trzy sposoby



Bohaterką dzisiejszego postu będzie moja ulubiona dżinsowa koszula. Jasny niebieski kolor i ozdobiony świecidełkami kołnierzyk uwiódł mnie już w momencie, gdy ją po raz pierwszy ujrzałam. Wiedziałam, że to będzie ta jedyna. Marzyła mi się od pewnego czasu, gdy pewnego uroczego, grudniowego wieczoru (dokładnie 24. dnia tego miesiąca) znalazłam ją pod świecącą się jodełką. Nietrudno się domyślić, że  bardzo się ucieszyłam. Nasz związek został przypieczętowany. Zaczęłam się zastanawiać, w jaki sposób będę ją nosić.
Oto więc przedstawiam Wam, w jaki sposób ubierałam tą koszulę.
Pierwsza wersja nadaje się na pewno na te chłodniejsze dni zimy, kiedy kilka warstw jest jak najbardziej wskazanych, żeby zachować sobie pewne ciepełko. Niestety tej prawdziwej zimy było w tym roku za mało, żebym mogła się nacieszyć jej urokami. Ale mam nadzieję, że jeszcze trochę posypie z nieba cukrem pudrem i świat na chwilę będzie świecił i migotał... Ahh... to nie o tym chciałam pisać. A więc, zabieram się za temat. Ubieram koszulę, zapinam ją praktycznie na ostatni guzik i na to zakładam duży, wygodny sweter. Jako, że lubię być kolorowa, to czerwień bardzo mi odpowiada. I już mrozy mi niestraszne.
Następnie na te dni nie aż tak mroźne, ale mimo wszystko chłodne ( czyli takie, jak teraz).Ubieram wygodną koszulkę, na to zarzucam koszulę, nie zapinam jej, zakładam jakieś dodatki odpowiadające mojemu gustowi i idę do szkoły.
Ostatnia wersja jest chyba najbardziej oczywista. Nie zapinam się aż pod samą szyję, pozostawiam jej trochę luzu i przestrzeni do oddychania. Podwijam rękawy, ale to też tylko, jeśli dzień jest odrobinę cieplejszy i zawiązuję dół koszuli wokoło talii. Myślę, że nie jest to zbyt skomplikowany zabieg, a, co najmniej na mój gust, wygląda uroczo.
O co mi w tym wszystkim chodzi... Nie musimy mieć aż tak wielu ubrań, żeby móc się różnorodnie ubierać. Wystarczy, że umiemy podobierać pozostałe części garderoby tak, by nasza wybrana akurat tutaj koszula ,,zalśniła" za każdym razem innym blaskiem.
Pozdrawiam serdecznie
                                                                            Wasza
                                                                                        Karmelowa Blondynka

16 komentarzy:

  1. wszystkie 3 propozycje bardzo gustowne, podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super masz pomysły, Uwielbiam twoją kreatywność :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super !! Masz superowe pomysły :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz naprawdę wspaniały blog, Jesteś bardzo kreatywna. Świetne są te trzy pomysły. ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) cieszę się, ze komuś się podoba :)

      Usuń
  5. Jutro spróbuje nr. 2 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam nosić koszule <3
    wszystkie 3 stylizacje są świetne i jak najbardziej w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic nowego, ale nie jest źle... Jednak myślałam że będzie coś nowego.

    OdpowiedzUsuń