niedziela, 9 lutego 2014

Studniówka



 
Niestety jestem już PO tym wyjątkowym balu, który zdarza się raz w życiu. W moim przypadku miał on miejsce 25 stycznia. Niezależnie od czasu, który minął, wspomnienia są nadal na szczęście żywe i nader pozytywne. Mogę Wam powiedzieć z mojej strony tyle, że rzeczywiście atmosfera towarzysząca studniówce jest niesamowita i wyjątkowa, przesiąknięta poczuciem przemijającej chwili. Ale nie takiej zwykłej, oj nie... Tej wyjątkowej. Czułam się, jakby przez cały wieczór czas się zatrzymał i szalałam, mając świadomość, że od jutra dużo się zmieni.
Co do mojego ubioru, fryzury i makijażu... Kierowałam się jedną jedyną zasadą- żeby nie przesadzić. Jako, że miałam zieloną sukienkę, to nie chciałam wyglądać jak obwieszona choinka bożonarodzeniowa, której nikt nie powiedział, że już jest po świętach. Myślę, że ten cel osiągnęłam.
Następnie, chciałam mieć sukienkę prostą, ale elegancką. Dlaczego? Bo marzyła mi się burza loków. Gdybym miała strojną sukienkę, to fryzura, makijaż, buty, wszystko musiałoby być mocno stonowane, żeby stosować się do mojej głównej zasady.
Mówiąc o sukience... Miałam jedno jedyne postanowienie- nie chciałam ubierać czarnej sukienki. Nie lubię tego braku koloru na sobie. Uwielbiam być barwna. Jako, że karnację mam jasną, to co najmniej sukienka miała być żywa. Najważniejsze, że czułam się z tym, jak wyglądałam dobrze. Może i przypominałam trochę lalkę, ale taka już moja uroda.
Co Wam mogę poradzić? Nie kierować się obsesyjnie tym, co modne, tylko tym, co Wam się podoba i w czym czujecie się dobrze. Jeśli podoba się Wam długa sukienka, śmiało, ubierajcie ją i nie przejmujcie się faktem, że większość dziewczyn będzie mieć krótką. To samo działa w drugą stronę. Moda przemija, a styl pozostaje.

Teraz niestety mam już pełną świadomość tego, że matura jest tuż za rogiem. Ale to nic, w końcu w tej główce jest trochę oleju, więc przy odpowiedniej dyscyplinie wszystko ułoży się tak, jak bym tego chciała.
                                                                  Do następnego
                                                                                         Wasza
                                                                                                   Karmelowa Blondynka


13 komentarzy:

  1. Podoba mi się ta sukienka, a najbardziej kolor :>

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna sukienka :) mogłaby mieć bardziej ołówkowe wykończenie

    OdpowiedzUsuń
  3. Sukienka śliczna. Na takiej figurze to każda sukienka ładnie leży :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super figura, A co do sukienki śliczna, Śliczną masz fryzurę na zdj. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Młoda - stara. Nie podoba mi się. Masz bardzo dziecięcą urodę i na siłę chcesz się postarzyć. Fryzura też kompletnie nie trafiona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Ale właśnie nie chciałam się na siłę postarzyć, właśnie chciałam wyglądać dziewczęco :)

      Usuń
  6. Pięknie wyglądałas, a włosy po prostu cudne! elegancko i z klasą :)

    OdpowiedzUsuń